Diamenty z dalekiego wschodu
Jeśli jest ich tak wiele, a nie mogły być przywiezione
z Europy lub Dalekiego Wschodu, muszą istnieć miejscowe
kopalnie tych kamieni. Rozumowano logicznie, ale żmudne i długo-
trwałe poszukiwania zakończyły się fiaskiem. Wówczas wojska Cor-
12. Bogactwo
Wschodu —
rękojeść szabli
zdobiona
szmaragdami,
brylantami,
rubinami
i emaliowanym
portretem szacha
teza, a potem Pizarra usiłowały wydrzeć tajemnicę zamieszkujących
te ziemie Inków. Ale bezskutecznie. Aztekowie — poddani Monte-
zumy, i Inkowie — poddani Atahualpy, mężnie znosili tortury. Do-
piero w XVI wieku zdobywcy Ameryki przypadkiem odkryli tajemni-
cę Inków — kopalnię szmaragdów znajdującą się na terenie Ko-
lumbii, a chociaż od tego momentu, jak łatwo policzyć, upłynęły
już prawie cztery wieki (!), kolumbijskie kopalnie nadal dostarczają ju-
bilerom najwyższej jakości szmaragdów i nadal są pierwsze
w świecie pod względem ilości wydobywanych kamieni. Okazało
się więc, że „bogowie" upodobali sobie pod tym względem właśnie
kontynent amerykański, chociaż również w przebogatych górach
Uralu znajdują się beryle w dużych ilościach, a przy odrobinie
szczęścia można znaleźć szmaragd nawet w Polsce, w Górach
Sowich lub w okolicach Ząbkowic Śląskich.