Polecamy najlepszy
kurs html.


Polecane strony:
- transport zwłok
- laptopy
- mieszalnia tynków
- reklama w Internecie
- Oświetlenie
- Suknie ¦lubne
- humor
- Goedkope Autolening
- dobry fryzjer kielce
- Skuteczna depilacja laserowa Warszawa to zdrowa skóra bez zbêdnych w³osów
A A A

Drogocenne kamienie i poważna zabawa

Czy można mówić o poważnej zabawie? Zamiast odpo-
wiedzi  na to  pytanie,  krótka definicja:  angielskie  słowo  „hobby"
i jego polski, żartobliwy odpowiednik „konik", to zgodnie ze Słowni-
kiem Wyrazów  Obcych PWN — „szczególne zamiłowanie, upodobanie
do czegoś, czyjeś ulubione zajęcie traktowane amatorsko jako przed-
miot osobistego zainteresowania i  źródło odprężenia w czasie wol-
nym..."
Otóż to! Odprężenie, a więc zabawa, możliwość robienia tego,
co  przyjemne,  miłe,  interesujące, tego,  co  nie jest obowiązkiem
i nie musi być  zrobione „na jutro", nie jest „zadaną lekcją".
Bardzo często taki  „konik" to  kolekcjonerstwo. Jedni  zbierają
pudełka po zapałkach, inni nalepki z butelek lub całe butelki, jeszcze
inni stare zegary lub nawet stare samochody. I wbrew pozorom zbie-
ranie starych samochodów nie musi być hobby wyłącznie dla milio-
nerów. Kolekcja samochodów może zmieścić się na kilku półkach
regału, oczywiście pod warunkiem, że będą to modele samochodów
wykonane w pomniejszonej skali. Lista przedmiotów zbieranych przez
ludzi zajęłaby kilkadziesiąt stron druku. Wielu zbiera tylko dla przy-
jemności zbierania i  posiadania.  Inni również dlatego, aby wiedzieć,
nauczyć się czegoś nowego.
Ja również  zbieram. Zbieram wszystko, co w jakikolwiek sposób
wiąże się z kamieniami szlachetnymi  i ozdobnymi.  Bawię się zbie-
rając i oglądając. Staram się również wiedzieć. Początek moich zbio-
rów to książki  o kamieniach szlachetnych i książki z geologii, z któ-
rych mogłam  się dowiedzieć, jak  te kamienie powstawały.  Potem
książki, w których opisywano zastosowanie  kamieni w jubilerstwie
i technice, a potem... same kamienie. Oczywiście nie chodziłam  do
sklepu, aby te  kamienie kupić. Są zbyt drogie. Część kamieni zebra-
łam wędrując  po Polsce; po plażach nad Bałtykiem, po Sudetach
i Górach Świętokrzyskich. Dużą część zebrałam w postaci  ilustracji
w  książkach,   albumach i  na kartkach pocztowych. Część  moich
zdobyczy mieści się w kilku klaserach, bo kamienie  można również
„znaleźć" na znaczkach pocztowych. Starałam się wiedzieć jak naj-

więcej, a zabawa w zbieractwo stała się  „poważna". strona, a o kamieniach szlachetnych, ozdobnych
lub po prostu ciekawych jak skrzemieniałe drewno, można by opo-
wiedzieć wiele, wiele więcej. Tym  czytelnikom, których udało mi
się zainteresować  kamieniami,  proponuję  taką właśnie  poważ-
ną zabawę: zbieranie  eksponatów i  wiedzy o kamieniach szlachet-
nych.
Zacznijmy  od  książek, ale  musimy pamiętać, że  nie  wszystkie
książki czekają na nas w  księgarniach. Wszystkie są poszukiwane
i natychmiast kupowane, ale prawdziwy hobbista takimi trudnościami
się nie zraża.  Poluje,  szuka w księgarniach,  w antykwariatach  i na
giełdach książek,  również wówczas,  gdy jest na wakacjach. W miarę
możności wymienia z innymi zbieraczami, nawiązuje korespondencję.
korzysta z klubów przyjaciół i pośrednictwa czasopism. Jeżeli jednak
nie uda mu się zdobyć na własność  którejś z książek, wypożycza ją
z biblioteki i wynotowuje interesujące go wiadomości.
Prawdziwie polskim klejnotem, kamieniem,  który rozsławił nasz
kraj już w najdawniejszych czasach, jest  bursztyn. To dzięki  niemu
nad  Bałtyk przybywali kupcy  z  Grecji.  Rzymu  i krajów Bliskiego
Wschodu.  To  polski  bursztyn palił  się w kadzielnicach  bogatych
Chińczyków, wypełniając komnaty cudowną wonią. To on przyczynił
się do odkrycia elektryczności.