Historia diamentów
W 1665 roku widział go słynny francuski podróżnik Tavernier
w skarbcu władców Delhi.
Historia, którą chcę opowiedzieć, zdarzyła się w kilkadziesiąt lat
po wizycie Taverniera w Indiach, w roku 1739, gdy właścicielem tego
diamentu był władca Delhi — najsilniejszego wówczas na Półwy-
spie Indyjskim państwa — Muhammad Szach. Koh-I-Nur już wówczas
był słynny nie tylko w Indiach, ale i w państwach ościennych, a więc
i w Persji, którą władał wielki wojownik, zdobywca wielu terytoriów —
Nadir Szach. Wśród licznych bitew stoczonych przez wojska Nadir
Szacha interesuje nas jedna — ta z wojskami władcy Delhi w dniu
24 lutego 1739 roku. Jak wszystkie poprzednie, tak i ta była zwycięska
dla Nadir Szacha. Ale po wkroczeniu do pałacu Muhammad Szacha
Nadir nie znalazł słynnego diamentu wśród kosztowności ukrytych
w skarbcu. I wówczas, jak głosi legenda, żona Muhammada donio-
sła mu, że słynny diament ukryty jest w turbanie stale noszonym przez
władcę Delhi. Nadir Szach postanowił użyć podstępu. Zgodnie ze
swoim zwyczajem nie pozbawił Muhammada władzy, zawarł z nim
pokój, ponownie osadził go na tronie i w porozumieniu z Muhamma-
dem urządził wielkie przyjęcie, na którym pojawił się w przepysznych
szatach i wspaniałym turbanie ozdobionym dwoma tysiącami najpięk-
niejszych pereł. Podczas uczty Nadir Szach zdjął z głowy drogocen-
ny turban i ze słowami pojednania wręczył go Muhammadowi. Stary
wschodni zwyczaj nakazywał zrewanżowaniesię tym samym, ale blady
i drżący władca Delhi z niechęcią oddawał swe skromne nakrycie
głowy. Upłynęło kilka minut i Nadir Szach wyjąłzzawoju puzdereczko,
którego zawartość — diament niezwykłej piękności — tak oszoło-
miła zwycięzcę, że wypowiedział tylko dwa słowa „Koh-I-Nur", co
znaczy „Góra Światła". Tak podobno powstała używana do dziś
nazwa najstarszego i najsłynniejszego hinduskiego diamentu.