Polecamy najlepszy
kurs html.


Polecane strony:
- transport zwłok
- laptopy
- mieszalnia tynków
- reklama w Internecie
- Oświetlenie
- skype
- domeny
- zamykanie naczynek
- casio
- spodenie dresowe
A A A

Hodowla pereł

Metody hodowli pereł ciągle się doskonali. Nowe laboratoria, urzą-
dzenia i  narzędzia to  zaledwie drobna część „procesu  produkcyj-
nego". Reszta w dalszym ciągu zależy od małży, morza i nurków, bez
których hodowla pereł nie może istnieć.
Najlepsze są małże trzyletnie. Po odłowieniu dostarczane są do
laboratorium, gdzie każdemu małżowi wszczepia się maleńkie kulki
wykonane z naturalnej masy perłowej. Kulki wycinane są i toczone
z muszli tych  małży, które nie  nadają się już do dalszej  hodowli.
Jednemu małżowi można wszczepić do trzydziestu takich kulek, ale
tylko nieliczne z nich staną się naprawdę pięknymi perłami.
„Zaszczepione" w ten sposób małże umieszcza się w specjalnie
do tego celu skonstruowanych klatkach, po 100 sztuk w każdej, a klat-
ki zawiesza w morskiej wodzie, pod pływającymi tratwami, na głębo-
kości trzech do czterech metrów. Od tego momentu klatkami zajmu-
ją  się płetwonurkowie.  Kontrolują hodowlę, mierzą temperaturę
wody, badają warunki odżywiania się perłopławów i ich „stan zdrowia".
Trwa to przez  co najmniej cztery lata; tyle bowiem lat potrzeba na

20. Japońska plantacja pereł
wyhodowanie perły. Pozostają ostatnie czynności: wydobycie klatek
z morza i dokładne sprawdzenie wnętrza każdego małża. Na specjalne
stoły wysypują się perły,  dużo pięknych  pereł. Po zmierzeniu śred-
nicy i wywierceniu otworów są już klejnotami.
Łatwe, prawda?  Jeżeli  jednak zastanowimy  się  nad  czasem
niezbędnym do  wytworzenia „prawie prawdziwych" pereł,  ilością
ludzi,  którzy  przy tym pracują,  specjalnymi warunkami,  w jakich
można je hodować,  rekinami czyhającymi na płetwonurków, choro-
bami, które niszczą zaszczepione małże, wysoka cena pereł z hodowli,
równie pięknych  jak naturalne, jest całkowicie uzasadniona.