Kryształy śniegu
Podobnie powstają kryształy śniegu, lodu czy np. kwarcu. Oczy-
wiście że kryształu górskiego nie uda się wyhodować w słoiku po
dżemie, ale zasada tworzenia się kryształów cukru i kwarcu jest taka
sama. Różne są tylko roztwory, temperatury i ciśnienia. A co z dru-
gim słoikiem — tym szybko oziębionym? Zgodnie z prawami fizyki
podczas chłodzenia przesyconego roztworu cukru nadmiar cukru
musi wydzielić się podobnie jak w roztworze wolno chłodzonym.
Mimo tego w słoiku nie znajdziemy kryształu cukru, a po ostrożnym
wylaniu wody ze słoika na nitce, na spinaczu, na dnie i ściankach
naczynia zobaczymy cząsteczki cukru, w których dopiero pod silnym
powiększeniem rozpoznamy kształty kryształów.
I w tym właśnie tkwi jedna z tajemnic różnorodności odmian
kwarcu. Kryształ górski, ametyst czy cytryn to dobrze wykształco-
ne, duże kryształy kwarcu. Aby takie kryształy mogły powstać, muszą
być zachowane ściśle określone przez przyrodę warunki. Kryształ
górski zbudowany jest z wielu cząsteczek związku tlenu z krzemem —
krzemionki. Zanim powstanie kryształ, cząsteczki te muszą zostać
„rozpuszczone" w bardzo gorącej wodzie, często ogrzanej do tempe-
ratury wyższej niż 100°C. Do tego konieczne jest ciśnienie wyższe
od atmosferycznego, np. takie, jakie panuje w głębi Ziemi. Teraz
wszystko zależy od szybkości chłodzenia. Gdy temperatura roztworu
będzie się obniżała bardzo wolno — powstaną duże, na ogół dobrze
wykształcone kryształy. Jeśli w roztworze, obok cząsteczek krzemion-
ki, znajdzie się niewielka ilość cząsteczek np. związków żelaza, wów-
czas zamiast bezbarwnego kryształu górskiego narastać będzie fiole-
towy ametyst, tym bardziej fioletowy, im więcej będzie cząsteczek
zanieczyszczających. Naprawdę duży kryształ narasta po setkach,
a nawet tysiącach lat.