Polecamy najlepszy
kurs html.


Polecane strony:
- transport zwłok
- laptopy
- mieszalnia tynków
- reklama w Internecie
- Oświetlenie
- drogieria CELUX - maseczki, tanie kosmetyki
- domowe klimaty
- nieruchomo¶ci w poznaniu
- oryginalne perfumy damskie i mêskie
- koszulki
A A A

Niebezpieczeństwa a perły

O  tej jesiennej  porze  roku  zmrok na północy zapadał o wiele
wcześniej niż tam, skąd przybył myśliwy. Powrót ciemną, bezksiężyco-
wą nocą* groził czyhającymi  zewsząd niebezpieczeństwami.  Nie
zapominajmy, że lasy były wówczas pełne dzikich zwierząt i złych
duchów. Myśliwy  postanowił  pozostać  na brzegu  morza aż  do
wschodu słońca, aby wczesnym świtem wyruszyć w drogę powrotną.
Zbudowany naprędce szałas posłużył mu za schronienie. Nad ranem
sztorm ucichł.  Myśliwy przed wyruszeniem  w drogę postanowił raz
jeszcze zobaczyć tę dziwną, wielką wodę.
Morze było spokojne i zupełnie nie przypominało tego wczoraj-
szego, z ogromnymi falami. Piasek plaży, jeszcze mokry, pokrywały
ciemnobrązowe wodorosty i kawałki zbutwiałego drewna, pomiędzy
którymi  błyszczały  złociste grudki. Człowiek zabrał  kilka dziwnych
kamyków, których barwa przypominała mu wschodzące słońce. Być
może  był przekonany, że to dzięki tym grudkom morze się uspokoiło,
ustał sztorm.
Po powrocie w rodzinnestrony opowiedziałswoim bliskim o morzu,
sztormie, nocy w szałasie i złocistych kamykach. Jeden kamyk dał
do obejrzenia.  Kamyk był złoty, lśniący, ciepły i  przy dłuższym trzy-
maniu w dłoniach wydzielałz siebie woń żywicy. O, nie byłto zwyczaj-
ny kamień, taki, jakie spotykali na co dzień w swojej okolicy ani tam,
gdzie  dotychczas polowali. Inny, tajemniczy, a może magiczny?