Ozdoby z kamieni szlachetnych
Najdawniejsze ozdoby z kamieni szlachetnych poddawano obróbce
polegającej na wywierceniu otworu, służącego do przewleczenia
„nitki" wykonanej ze ścięgna zwierzęcia. Tak zamocowaną „ozdo-
bę" można było zawiesić na szyi bez obawy zgubienia podczas po-
lowania czy przedzierania się przez gęste zarośla. Innym sposobem
umocowania kamienia było wyrycie na jego obwodzie rowka, dookoła
którego obwiązywano kamień nicią. Później zaczęto na jednej nitce
zawieszać więcej kamieni z jednym otworem, dobierać barwy, tworząc
w ten sposób pierwsze naszyjniki.
Aby wyryć rowki lub wywiercić otwory, potrzebne były narzędzia.
Jeżeli „obrabianym" kamieniem był bursztyn, problem rozwiązywa-
no łatwo. W ostateczności bursztyn można obrabiać kawałkiem
drewna, a i natura często dostarczała (współcześnie również) ogniw
naszyjnika z gotowym otworem. Taki naturalny koralik nazwano „na-
dziakiem". Nadziakiem — gdyż w zamierzchłej przeszłości, w czasach
gdy tworzył się bursztyn, krople bursztynowej żywicy zakrzepły na
igłach sosny lub spadając nadziały się na leżącą na ziemi cienką ga-
łązkę. Po wiekach igiełka lub gałązka zmurszała, a jej resztki zostały
wypłukane przez wodę. Pozostał bursztynowy koralik — nadziak —
koralik, który można było nanizać na sznurek.