Pierowski
Po przybyciu na Ural Pierowski przystąpił energicznie do dzia-
łania. Na jego polecenie aresztowano Kokowina, a w jego mieszka-
niu przeprowadzono rewizje, które zresztą okazały się bezskutecz-
ne. Aresztowanego poddano długim i męczącym przesłuchaniom.
Kokowin uparcie twierdził, że nic nie wie o dalszych losach kamie-
nia. Twierdził nawet, że nie czuje się winny, wszystkie kamienie prze-
chowywał we własnym mieszkaniu po to, by chronić je przed kra-
dzieżą. Wciągu dwóch lat przebywania w więzieniu Kokowin kilkakrot-
nie zwracał się z prośbą do cara o ponowne rozpatrzenie sprawy. Nie-
stety! Car, opierając się na opinii Pierowskiego, twierdzącego, że
„nie ulega wątpliwości, iż utracony, drogocenny kamień i wiele
innych dużej wartości szmaragdów ukradł kierownik jekatierinbur-
skiej szlifierni", uznał go winnym.